Kościół św. Michała Archanioła

Kościół św. Michała Archanioła we Wrocławiu to jeden z ciekawszych obiektów sakralnych pod względem architektonicznym i historycznym. Obecny wygląd jest efektem "szybkiej" odbudowy po zniszczeniach wojennych.

Świątynia została wzniesiona w latach 1862-1871, ale początki kościoła na dzisiejszym wrocławskim Ołbinie sięgają średniowiecza, kiedy to około roku 1100 miała powstać w tym miejscu kaplica pod wezwaniem św. Michała. Najwcześniejsza wzmianka o kościele św. Michała pochodzi z 1139 roku przy okazji włączenia kościoła do opactwa ołbińskiego. 

W 1529 r. z powodu rzekomej groźby najazdu tureckiego, protestancka rada miejska nakazała zburzyć całe opactwo. Na miejscu rozebranego kościoła wzniesiono w 1530 r. tymczasową budowlę drewnianą, którą okoliczna ludność nazywała "wróblim kościółkiem". Kościółek pełnił rolę świątyni dla katolików z prawobrzeżnego Wrocławia. W 1595 r. zastąpił ją nowy kościół o konstrukcji szachulcowej, który służył wiernym przez ponad 150 lat. 


Szybki rozwój Ołbina i włączenie go w granice administracyjne Wrocławia, spowodował potrzebę budowy większego kościoła. Budowa katolickich kościołów w czasach pruskiej, protestanckiej administracji nie była prostą sprawą mimo równości wyznania, teoretycznie gwarantowanego w konstytucji z 1850r. Do tego chodziło jeszcze o świątynię na "polskim" Ołbinie. I tu na scenę wkracza wrocławski arcybiskup Heinrich Förster, który wykorzystując okres względnej liberalizacji władz w stosunku do Kościoła, uzyskał pozwolenie na budowę kościoła w symbolicznym miejscu po dawnym opactwie św. Wincentego, zburzonym przez protestancką radę miejską w 1529r. Projekt kościoła - strzelista budowla w stylu neogotyckim - miał być kolejnym symbolem świadczącym o potędze kościoła katolickiego na Śląsku. 


Budowa rozpoczęła się w 1863r i trwała niemal 10 lat borykając się różnymi problemami, przeciwnościami losu włącznie z zawaleniem się jednej z wież. Władzom nie w smak była tak imponująca budowla, jednak  nie mogły wysuwać oficjalnych zastrzeżeń, ponieważ inwestycja była finansowana wyłącznie ze środków pozyskiwanych przez arcybiskupa. Dopiero po zawaleniu się wieży, władza pokazała "władzę" i nie wydała zgody na odbudowę wieży w pierwotnym kształcie zgodnym z projektem. Poświęcenie kościoła i oddanie do użytku nastąpiło 7 listopada 1871r.

Kolejny trudny okres w historii Michała Archanioła to czasy powojenne. W wyniku ogromnych zniszczeń sięgających 70% części głównej, powojenne władze zadecydowały, że kościół nie nadaje się do odbudowy. Jednak w 1947 parafię objęli księża salezjanie, którzy wraz z napływającą ludnością podjęli się trudu odbudowy świątyni. Ogrom prac wymusił wiele uproszczeń, np. nowy dach był niższy o 7 metrów, nie odtworzono starych polichromii, a witraże, których pierwotnie było 57, zamontowano tylko w oknach prezbiterium.

Kościół św. Michała Archanioła jest jedną z niewielu świątyń na dawnych ziemiach pruskich, której nie dotknęły religijne zawieruchy, w kontekście przekazywania świątyni z rąk jednego wyznania do rąk innego wyznania. Niespotykane jest również zachowanie ciągłości wezwania Michała Archanioła od początku istnienia świątyni w tym miejscu. 

Michał (z hebr. Mika'el - Którz jak Bóg) jest archaniołem, którego wierni przyzywają w walce przeciw siłom zła. Wierzą, że pomaga odnaleźć wewnętrzne światło. Historycznie jest obrońcą zarówno Izraela, jak i Kościoła katolickiego. Jest patronem policjantów, żołnierzy i małych dzieci, a także opiekuje się pielgrzymami i obcymi ludźmi. 

29 września w Kościele obchodzone jest święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.

Komentarze

  1. Kościół przypomina mi obiekt sakralny z mojego miasta. Myślę, że w Polsce i na zachodzie Europy znajdzie się wiele podobnych. Mamy co oglądać i w czym wybierać. Może się wybiorę do Wrocławia?
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie ciekawy obiekt z burzliwą historią. Piękne koronkowe detale przy bramach wejściowych. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrocław odwiedziłam tylko raz, więc siłą rzeczy mało widziałam . Oglądnęłam więc zdjęcia i przeczytałam opis z wielką ciekawością.

    OdpowiedzUsuń

  4. Marzenko, to chyba nie przypadek,że teraz napisałaś o tym kosciele.
    Dzisiaj dziękuję Ci za słowa, którymi czasem mnie obdarzasz. Są one jak anioły, które na niteczkach Internetu szybują na moje szumiące stronki.
    Pozdrawiam w czasie Aniołów Stróżów

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo piękny kościół. Pomyśleć, ileż on już przeżył, wysłuchał, poczuł, jakie nabrał doświadczenie i jaką historię może opowiedzieć. :) No trza wreszcie Wrocław odwiedzić po latach. :) Tulę mooocno, bardzo mocno. <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz