Jesień w Górach Wałbrzyskich

Góry Wałbrzyskie. Lubię tam wracać. Lubię je za stromość i różnorodność, i za mnogość poplątanych ścieżek. Za surowość, za błoto na szlakach i za niewielu turystów. No i za to, że są blisko. Można skoczyć rano, naładować baterie, nacieszyć oczy, pooddychać i wrócić do domu na późny obiad. A najbardziej lubię je jesienią. Ta feeria barw... gra świateł.. półcieni... Mój zabytkowy aparat i umiejętności amatora nie oddadzą tego bajecznego klimatu.
Pozdrawiamy ciepło!

Komentarze

  1. Ojej Tam jest bosko, idealnie dla mnie. Kocham takie miejsca, a, że do tego mało turystów, to tym bardziej. Ja nie wiem, ale im jestem starsza, tym bardziej uciekam od tłumów, nawet 10 osób, to już dla mnie za dużo. hehe Mega chciałabym pojechać w góry, ale muszę czekać Marzenko, mam albo wybity staw, albo był złamany i źle się zrósł, no i czekam na lekarza. Dzięki Bogu wizyta w poniedziałek, i daj Boże, by mi to uleczył szybko, bo jesień taka boska. Przemiło popatrzeć na Twoje zdjęcia i chcę jeszcze napisać, że Ty pięknie fotografujesz, od dawna tak uważam. Pozdrawiam Was mega serdecznie, w sercu nosząc. :))) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo współczuję. Wiem, jak paskudne jest przymusowe uziemienie, kiedy wszystko aż się rwie, żeby gdzieś pojechać. Mam nadzieję, że ta niedyspozycja (bo Ty za młoda jesteś na doctoring) szybko minie i będziesz znów cieszyć się... codziennością..:-)) Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  2. Góry Wałbrzyskie rzeczywiście są inspirujące, mało odkryte. Może te przewyższenia trochę straszą. Mało je znam, a szkoda. Poznawanie zostawiam młodszym. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wałbrzyskie, Rudawy i Masyw Trójgarbu, no i Sowie - kocham, uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza