Bo to właśnie jest Kolejkowo

Jest takie miejsce we Wrocławiu, które nigdy Was nie znudzi a każda kolejna wizyta przyniesie nowe, zaskakujące odkrycia. Będziecie chcieli tam wracać, by odnaleźć wszystkie krasnoludki, lisy i szczurki; podejrzeć, co dzieje się na budowie i nocą na Rynku.
A kiedy poznacie już wszystkie zakamarki, szczegóły i detale, pojawią się nowe budynki, postacie i scenki. Bo Kolejkowo to makieta niezwykła, tworzona przez niezwykłych ludzi. To makieta, która żyje.
Największa makieta w Polsce
Od początku swojego istnienia, czyli od stycznia 2015r. Kolejkowo mieści się w zabytkowym budynku dawnego Dworca Świebodzkiego przy placu Orląt Lwowskich we Wrocławiu. Zajmuje powierzchnię 335 metrów kwadratowych na dwóch poziomach, co czyni ją największą makietą kolejową w Polsce. A moim subiektywnym zdaniem, Kolejkowo jest również najładniejszą i najciekawszą tego typu ekspozycją w naszym pięknym kraju.
Dolny Śląsk w pigułce
 
 
Motywem przewodnim wystawy jest pokazanie Dolnego Śląska na przykładzie autentycznych budowli, charakterystycznych miejsc i symboli. Znajdziemy tu m.in. wrocławski Rynek z krasnoludkami, dolnośląskie dwory i pałace, sudeckie schroniska i wodospady a także Śnieżkę z budynkiem obserwatorium na szczycie. Między tymi atrakcjami odnajdziemy miniaturowe postaci ludzi w scenkach życia codziennego, przy pracy, zabawie, odpoczynku. Jest szalona zakonnica pędząca na rowerze, wypadek z tortem weselnym, kolizja na drodze. Miniaturowe postacie wykonano w niezwykłą precyzją a ich twarze wyrażają prawdziwe emocje.
Magia pociągów
 
Elementem łączącym całość są elektryczne kolejki, które sprawiają, że ta makieta żyje. 
Jest coś magicznego w tych pociągach.. Widownia z zapartym tchem obserwuje skład, który z gracją mknie po wysokim wiadukcie, jak w Ludwikowicach Kłodzkich, wjeżdża do długiego tunelu pod Śnieżką, by za chwilę wyłonić się z drugiej strony góry. 
Kolejny pociąg jedzie do Karpacza. Następny sunie po nasypie na Bogusławskiego we Wrocławiu - to pośpieszny do Szczecina ;-)
Rozglądam się uważnie... ale nie, legendarnego złotego pociągu tu nie ma.
A tych pociągów jest 15, a wagonów 60! 
Jedne są nowoczesne a do innych palacz jeszcze węgiel sypie.  
Łączna długość torów, po których jeżdżą pociągi to pół kilometra. Ciekawe, ile takich kółek robią dziennie?
Życie w Kolejkowie
 
 
Prawdziwe widowisko robi się gdy zapada noc. Na ulicach zapalają się latarnie, w budynkach światła. Dzień w Kolejkowie trwa 9 minut a noc 4.
W nocnym świetle widzimy wystój wnętrz i umeblowanie w budynkach, scenki domowe a także nocne Polaków rozmowy w barach i pabach. Wszystko wykonane z niesamowitą dokładnością i precyzją. Na kolana rzuciła mnie miniaturowa sztukateria, którą dojrzałam na suficie w jednej z kamienic. 
Życie Kolejkowa to nie tylko pociągi i dolnośląskie atrakcje. Część makiety to nasze polskie, charakterystyczne smaczki - prace na budowie przypominają sceny z filmów Bareji, w autokomisie można sprzedać każde auto, a w szpitalu nawet pacjent z kroplówką wie, gdzie wyskoczyć na dymka.
Dlaczego warto
Pierwszy raz w Kolejkowie byliśmy tuż po otwarciu - tutaj relacja i od tamtej pory zaglądamy regularnie kilka razy w roku, by sprawdzić co nowego. I wiecie... zawsze jest coś nowego. Przy zakupie biletu dostajemy rodzaj questa, który polega na odszukaniu określonych figurek. Znaleźć 4 szczurki wielkości 1 cm to prawdziwe wyzwanie ale i świetna zabawa nie tylko dla dzieci.
Kolejkowo to również stały punkt programu, gdy odwiedzają nas przyjaciele czy rodzina spoza Wrocławia. Kiedy publikuję na fejsie zdjęcia z Kolejkowa, moi znajomi już wiedzą, że mieliśmy gości ;-) Bo przecież gdzie indziej mogę pokazać kwintesencję Wrocławia i Dolnego Śląska? Tylko tu!


Na stronie internetowej Kolejkowa znajdziecie informacje o godzinach otwarcia, cenach biletów a także o niedawno otwartym Kolejkowie w Gliwicach.
A czy Wy widzieliście już ten cudowny świat w miniaturze?

Zobacz też:
Kolejkowo - nowa wrocławska atrakcja
Bajkowy świat miniEurolandu w Kłodzku

Komentarze

  1. Bardzo doceniam takie "atrakcje" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj już kwietniowym porankiem
    Jak zawsze dziękuję za wizytę na moich zielonych stronkach. Jak widzę należę do mniejszości, która w szkole lubiła matematykę.
    Tak, w nasz Dolny Śląsk nie tylko na żywo jest zachwycający. A plac Orląt Lwowskich jeszcze sprzed Kolejkowa jest mi szczególnie bliski, chociaż tam nie mieszkam
    Dziś od rana dzielę się z Tobą moją wiośnianą radością i jak zawsze przesyłam dobre słowo

    OdpowiedzUsuń
  3. No bardzo chętnie się tam wybiorę. To prawdziwe dzieło sztuki, robi ogromne wrażenie, wprowadza w inny świat. Podoba mi się i to bardzo. :)

    Pozdrawiam super serdecznie. :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam, widziałam. Świetna sprawa. Jak widzę nic nie zmieniło się, jest w tym samym miejscu. Chodziły słuchy, że ma się wyprowadzić z tego miejsca. Wielkie brawa dla pomysłodawców i wykonawców tych modeli. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz