Zapomniane opuszczone... Pałac w Świniarach

Znajdziemy je w każdym zakątku Polski. Zniszczone, zdewastowane, rozgrabione w świetle prawa, opuszczone prywatne własności, zakupione niegdyś za bezcen bo miały być złotym interesem. Dwory, pałace i zamki... nikomu niepotrzebne, poniemieckie barachło.


Wiele z nich przez lata a nawet wieki opiera się działalności czasu, bo człowiek co miał zabrać to już zabrał. 
Tylko nieliczni dostrzegają w nich potencjał, ratując od zapomnienia, dając drugie życie.
Pałac w podwrocławskich Świniarach ciągle czeka na swoją szansę. Od ponad 15 lat niszczeje opuszczony. Tabliczka na ogrodzeniu informuje o zakazie wstępu ale każdy może tam wejść. 
 
 
  
Wybudowano go w 1845r. na zlecenie hrabiego von Stolberg w stylu angielskiego neogotyku. Wieżyczka już z daleka przyciąga wzrok a bryła budynku nie wydaje się zniszczona. Z bliska wygląda nieco gorzej. Powybijane szyby, zarwany strop na piętrze, ślady działalności poszukiwaczy skarbów. Ekspert powiedziałyby, że jak najbardziej do uratowania.
Wokół rozpościera się duży park, którego granice wyznacza fosa z mostkiem. Miejsce jest ładne i zaciszne, położone w odległości 15 km od centrum Wrocławia. Idealne na działalność turystyczno-rekreacyjną czy dom spokojnej starości.
Jak długo jeszcze postoi? 
Jest długo jeszcze będzie czyimś "mieć"?

Stare, opuszczone domy mają duszę.
Zapalmy świeczkę ku pamięci dawnych mieszkańców...


Komentarze

  1. Ogromna szkoda, widziec tak piekna wille w oplakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj
    Dawno nie zaglądałam do Ciebie.
    I znowu opisujesz ciekawe miejsce. Mam nadzieję, że długo będzie jeszcze cieszyć swoim z dnia na dzień lepszym widokiem. Ale czy tak będzie?
    Tak listopad może być też piękny. Nie musi być cały czas osnuty mgiełką nostalgii
    Dlatego dziękuję, że czasem o mnie pamiętasz i za pomocą ciepłych słów odganiasz smuteczki snujące się dookoła.
    Z całego serca życzę Tobie wiele wytrwałości, siły na codzienne szare dni, które niedługo nadejdą.
    Może niektóre z nich rozbłysną kolorami tęczy.
    Pozdrawiam snującymi się nostalgiami

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza