Rudawy Janowickie - z Janowic Wielkich do Trzcińska


Rudawy Janowickie to pasmo górskie położone na obszarze 90 km2 pomiędzy Kotliną Jeleniogórską a Kotliną Kamiennogórską. Górki niewielkie i niewysokie, najwyższy szczyt Skalnik osiąga wysokość 945 m n.p.m, lecz bardzo malownicze i urozmaicone pod względem ukształtowania terenu, występujących form skalnych i atrakcji. Nic dziwnego, że przebiega tu mnóstwo szlaków pieszych a także rowerowych. Na większości obszaru Rudaw utworzono Rudawski Park Krajobrazowy, w skład którego wchodzą słynne Kolorowe Jeziorka. U podnóża zachodniej części gór rozciąga się Dolina Pałaców i Ogrodów (opisywałam Pałac w Wojanowie i Pałac w Łomnicy) a od północy rzeka Bóbr oddziela Rudawy od Gór Kaczawskich.

 

Wczoraj pokonałyśmy ponad 10 km trasę z Janowic Wielkich, przez ruiny Zamku Bolczów, schronisko PTTK Szwajcarka do stacji kolejowej Trzcińsko. Przejście zajęło ok. 6 godzin, w tym 1 zgubienie szlaku i zawracanie, 2 dłuższe postoje na zamku Bolczów i w schronisku, kilkadziesiąt krótkich i króciutkich przystanków na robienie zdjęć. Pogoda była idealna na spacer chociaż jak na styczeń przystało, wolałabym lekki mrozik i trochę śniegu zamiast błota i zalegających śliskich liści. W wielu miejscach szlak zagradzały powalone drzewa, efekt niedawnej wichury. Mimo tych niedogodności wyprawa była bardzo udana.

 
 
 
 
Atrakcją na tej trasie są ruiny średniowiecznego Zamku Bolczów, z których można podziwiać okolicę. Charakterystyczne dwa wzgórza zwane popularnie "Cycki" to Sokoliki (Góry Sokole) z ciekawymi formami skalnymi na szczycie. 

   
Trasę urozmaicają malownicze strumyki i potoki oraz różnorodne formy skalne w większości nazwane.
Dochodzimy do schroniska PTTK Szwajcarka.
"Właściciel zamku w Karpnikach, Wilhelm von Hohenzollern (1783-1851), brat króla Prus, Fryderyka Wilhelma III, nakazał zbudować na zboczu Krzyżnej Góry domek myśliwski na wzór budowli z Wyżyny Berneńskiej w Szwajcarii. Z tamtąd pochodziła żona księcia, księżna Maria Anna Amelie von Hessen-Homburg, . W 1823 roku powstała „Szwajcarka” (Schweizerei). Budynek zbudowany jest w stylu tyrolskim w całości z drewna. Nie typowo dla wszystkich domów tyrolskich balkon okala budynek z wszystkich stron. Budynek gospodarczy nie jest połączony z domkiem, a został zbudowany powyżej. Na dachu umieszczono kamienie w celu dociążenia. Na piętrze znajduje się biesiadna sala z kominkiem i dwa pokoje. Na dole sprawiano i przygotowywano upolowaną zwierzynę. Gotowe jadło wędrowało windą na stoły jaśnie państwa.
Szwajcarka stała się miejscem popularnym, odwiedzanym przez gości z zamku. W kolejnych latach urządzono tu gospodę.
Po II wojnie światowej Szwajcarka należała do Lasów Państwowych. W tym czasie dokonao tu zabójstwa gajowego w niewyjaśnionych okolicznościach.
W 1950 roku obiekt przejęło PTTK i uruchomiło w nim schronisko turystyczne, a pierwszym jego gospodarzem był Tadeusz Steć. Powstała baza noclegowa i gastronomiczna.
W 1990 roku gospodyni schroniska zamordowała swojego męża i ukryła zwłoki w szambie. Makabrycznego odkrycia dokonała pani z SANEPID-u.
W schronisku mieszkało wielu sławnych alpinistów, którzy w Sokolikach stawiali pierwsze kroki w skałach. Między innymi na strychu Szwajcarki spała Wanda Rutkiewicz.
Wiele zdarzeń i wspomnień powodują w ludziach opowieści o duchach, które tu mieszkają, przez co czynią to miejsce wyjątkowym.
Obok schroniska znajduje się węzeł pięciu szlaków turystycznych. Jest tu bufet i sala w której można odpocząć. Można przysiąść na ławeczce przy schronisku albo pod wiekową lipą i podziwiać piękne widoki." - czytamy na stronie internetowej schroniska.

 
Ze schroniska jest niedaleko na punkt widokowy na Krzyżnej Górze oraz na Sokolik. Ale to następnym razem...

Schodzimy do Trzcińska i wygodnym szynobusem Kolei Dolnośląskich wracamy do Wrocławia.

Pozdrawiamy :-)

Komentarze

  1. Ale cudowne widoki po drodze. Pewnie zatrzymywalabym sie co 5 metrow :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, widzę,że jest już nowy most do zamku. Poprzedni został rozebrany i spalony przez debili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miejsce przepiękne i malownicze, tylko te historie z nieboszczykami w tle...
    Jak nic, z pewnością musi tam straszyć :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza